18 lutego na gali Wojak Boxing Night w Raciborzu kolejną zawodową walkę stoczy niepokonany Damian Jonak (31-0-1, 20 KO). Rywalem (notowanego na trzeciej pozycji rankingu WBC) Polaka będzie najprawdopodobniej Turek Harun Akcabelen (10-3-1, 7 KO).
Głównym wydarzeniem gali w Raciborzu będzie starcie o pasy WBC Baltic i WBA International wagi ciężkiej pomiędzy Andrzejem Wawrzykiem (24-0, 13 KO) a Clausem Bertino (13-2, 8 KO).
27/01/2012
Konferencja przed galą w Raciborzu
Konferencja prasowa przed galą boksu Wojak Boxing Night, która odbędzie się 18 lutego w Raciborzu
Już 18 lutego, w Raciborzu, w Arenie Rafako odbędzie się gala boksu zawodowego grupy 12rounds Knockout Promotion. Podczas tego wieczoru w 8 rundowej walce rankingowej zobaczymy Damiana Jonaka (31-0-1, 20 KO), zdobywcy tytułów WBA International i WBC Baltic. Ostateczny rywal nie jest jeszcze do końca znany. Podczas gali wystąpia również m.in. Andrzej Wawrzyk (walka wieczoru), Rafał Jackiewicz, Krzysztof Bienias i Paweł Kołodziej.
Bilety w cenach 50 zł trybuny; 60 zł, 70 zł, 80 zł krzesła parkietowe; 350 zł i 500 zł bilety VIP z cateringiem przez cały czas trwania imprezy, są do nabycia w następujących punktach:
Arena RAFAKO Racibórz, ul. Łąkowa
OSiR ul. Zamkowa 4 (codziennie 7.00-19.00)
Raciborskie Centrum Informacji
www.eventim.pl
ringpolska.pl
23/12/2011
Nowy ranking WBC i wysoka pozycja Damiana
Szesnastu polskich pięściarzy znalazło się w najnowszym rankingu prestiżowej federacji World Boxing Council. Najwyżej notowanym polskim pięściarzem jest Damian Jonak (31-0-1, 20 KO), który zajmuje aktualnie trzecią pozycję w wadze junior średniej. Większość pozostałych polskich pięściarzy utrzymała swoje pozycje lub przesunęła się nieznacznie w dół rankingu. Mistrzem świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej jest Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.
22/12/2011
Uwaga fani SIATKÓWKI i przyjaciele Fundacji ISKIERKA!
Dziś startuje wyjątkowa internetowa AUKCJA KALENDARZA (NR 09) z limitowanej edycji (tylko 100 szt.!) z wizerunkami i autografami Reprezentantów Polski -przekazanego przez operatora sieci Plus, Głównego Sponsora Polskiej Siatkówki - na naszym koncie ALLEGRO!
Cena wywoławcza: 100 zł, a dla zwycięzcy aukcji: specjalna dedykacja i autograf rozgrywającego - ŁUKASZA ŻYGADŁO.
Perełka kolekcjonerska i pomoc naszym podopiecznym: dzieciom z chorobą nowotworową!
Każdy z siatkarzy wskazał organizację pożytku publicznego z którą współpracuje lub której chce pomóc. ŁUKASZ ŻYGADŁO zarekomendował Fundację ISKIERKA, gdyż od kilku lat wspiera naszych podopiecznych. Organizował akcje charytatywne nawet we włoskim Trento, spotykał się z podopiecznymi ISKIERKI na dziecięcych oddziałach onkologicznych czy zapraszał dzieci na mecze Ligi Światowej. Jest także laureatem STATUETKI "Przyjaciel Fundacji ISKIERKA", która wręczana jest osobom, firmom i instytucjom, których zaangażowanie, motywujące zaufanie oraz wsparcie dodają nam skrzydeł w działaniu i mobilizują do podejmowania kolejnych wyzwań.
Gorąco zachęcamy do licytacji:
06/12/2011
Bezimienni - Nowa płyta
Zapraszamy do przesłuchania utworu "Prości ludzie", który promuje nową płytę zespołu Bezimienni - "Co mnie nie zabije to mnie wzmocni". Gościnnie wystąpił Juras (Pokój z widokiem na wojnę) oraz Bytomianka Kasia Moś. Nuty dorzucili bytomscy producenci Chopek, Jot-Wu oraz Janusz Leśniewski oraz Kamil Kulda. Dobrą grę aktorską zapewnili studenci PWST Kraków - Wydział Teatru i Tańca w Bytomiu. Całość została utrzymana w zupełnie innym klimacie niż dotychczasowe utwory.
klincz.com
15/10/2011
Damian jednogłośnie pokonuje Bunemę
Damian Jonak (30-0-1, 20 KO) pokonał Alexa Bunemę (31-8-2, 17 KO) w głównej walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Katowicach. Pięściarz grupy 12 Round KnockOut Promotions zdobył tym samym pasy WBC Baltic oraz WBA Intercontinental wagi junior średniej. Po dziesięciu jednostronny rundach sędziowie punktowali 100-89, 100-89 oraz 99-90 dla Polaka. Mimo licznych ciosów i ataków, Damianowi nie udało się skończyć pojedynku przed czasem. Skryty za szczelną podwójną gardą reprezentant Konga dotrwał do ostatniego gongu, nie chcąca wdawać się w otwartą wojnę z Polakiem. Dla Polaka było to trzecie tegoroczne zwycięstwo.
ringpolska.pl
13/10/2011
Damian Jonak - Każdego można znokautować
Damian Jonak (30-0-1, 20 KO) w sobotę zmierzy się z Aleksem Bunemą (31-8-2, 17 KO). To znane nazwisko i bokser z wielkim doświadczeniem - charakteryzuje swojego rywala Jonak.
- Alexa Bunemę, z którym zmierzy się Pan w sobotę w Katowicach, zna pan już na pamięć?
Damian Jonak: Na pamięć może nie, ale obejrzałem sporo jego walk. Mamy z trenerem swoją taktykę, ale tak naprawdę wszystko zweryfikuje ring. Nie czuję presji, nie jestem bitym faworytem, bo Bunema to znane nazwisko i bokser z wielkim doświadczeniem. Biję się za to u siebie, a to dla mnie bardzo ważne. Lubię dawać kibicom emocjonujące walki, chcę żeby ludzie czekali na moje występy.
- Bunema to przynajmniej w teorii najbardziej wymagający rywal w pana dotychczasowej karierze.
DJ: Rzeczywiście tak jest. Umie mocno uderzać z obydwu rąk, jest groźny do ostatniego gongu. Już kilka razy w swojej karierze pokarał mocnego rywala. Muszę cały czas boksować, a nie myśleć o jednym ciosie. Chcę zaznaczać swoją przewagę, być aktywnym i nie oddać mu inicjatywy. Czy można go znokautować? Każdego można, ale nie chcę o tym myśleć. Trzeba spokojnie pracować w ringu i czekać na okazję, a wtedy zobaczymy.
- Promotor Andrzej Wasilewski mówi, że jest pan już gotowy na poważne wyzwania.
DJ: Fajnie, że tak uważa. Ja na razie myślę o tym, żeby wygrać, a później spędzić trochę czasu z moją córeczką. A jeśli chodzi o boks i kolejne wyzwania, to jestem gotów. Czekam na sygnał od pana Wasilewskiego i wchodzę do ringu. O pasach i innych trofeach na razie nic nie mówię, bo jeszcze nie ten czas. Teraz liczy się sobotnia walka z Aleksem Bunemą.
ringpolska.pl
12/10/2011
Bardzo ważny pojedynek Damiana
- To zawodnik, który będzie groźny do ostatniej sekundy walki. Ma bardzo mocny cios zarówno z prawej, jak i lewej strony. Trzeba być skoncentrowanym do
końca walki. Najważniejsze będzie również to, aby w starciu z takim przeciwnikiem realizować wszystkie założenia taktyczne - mówi przed starciem z
Alexem Bunemą Damian Jonak, pięściarz grupy 12round KnockOut Promotions. Polak liczy na to, że starcie podczas sobotniej gali Wojak Boxing
Night będzie dla niego przepustką do walki o mistrzostwo świata.
- Dla Pana walka z Bunemą będzie chyba jedną z najważniejszych w dotychczasowej karierze? Jak przebiegały zatem przygotowania do tego starcia?
Damian Jonak: Rzeczywiście. To będzie jeden z najważniejszych pojedynków do tej pory dla mnie. Przygotowania, na szczęście, przebiegały zgodnie z
planem. Mam zatem nadzieję, że po mojej długiej nieobecności na galach na Śląsku z dobrej strony zaprezentuję się miejscowej publiczności i dostarczę kibicom
wielu emocji.
- Dwa i pół roku czekał pan na to, by walczyć znowu na Śląsku, ale też blisko trzy i pół roku na to, by wystąpić w katowickim Spodku. To takie wyjątkowe
miejsce dla sportowców na Śląsku.
DJ: Zgadza sie. Tu są organizowane największe imprezy sportowe w kraju. W Spodku zawsze panuje niepowtarzalny klimat, a do tego będzie mnie
dopingowała śląska publiczność, która jest bliska mojemu sercu.
- A pamięta pan swoją ostatnią walkę w Spodku?
DJ: To było dosyć dawno temu (19 kwietnia 2008 roku - przyp. red.). Wówczas walką wieczoru było starcie Tomka Adamka z O'Neilem
Bellem. To była bardzo dobra walka w wykonaniu Tomka, który wygrał wówczas w ósmej rundzie. Ja swoją, w której przeciwnikiem był Francuz Sebastien
Spengler, skończyłem w czwartej.
- Czy podczas przygotowań udało się zrealizować wszystkie założenia, jakie nakreśliliście sobie z trenerem?
DJ: Miałem bardzo dobrego sparingpartnera. Przypominał on warunkami fizycznymi oraz stylem boksowania Alexa Bunemę. Miałem też jeszcze dwóch
innych sparingpartnerów. Cały czas zatem na zajęciach była rotacja. Mogli zatem odpoczywać i męczyć mnie na treningach.
- Przeciwnik jest bardzo wymagający. Bunema ma na rozkładzie dwóch mistrzów świata - Rosjanina Romana Karmazyna oraz Vince'a
Phillipsa.
DJ: To zawodnik, który będzie groźny do ostatniej sekundy walki. Ma bardzo mocny cios zarówno z prawej, jak i lewej strony. Trzeba być
skoncentrowanym do końca walki. Najważniejsze będzie również to, aby w starciu z takim przeciwnikiem realizować wszystkie założenia taktyczne.
- Przed panem do ringu wejdzie Artur Szpilka, który zapewne rozgrzeje katowicką publiczność?
DJ: Bardzo się cieszę, że Artur zaboksuje przede mną. To zawodnik, który walczy efektownie. Za kilka lat będziemy mieli z niego wielką
pociechę. Jest znakomicie prowadzony przez promotora Andrzeja Wasilewskiego. Mimo tego, że jestem "małym średniakiem", jak się o mnie mówi, będę się
starał zaprezentować równie efektownie, jak to robi zazwyczaj Artur. Zresztą moi kibice wiedzą, że dla nich zawsze staram się boksować jak najbardziej
widowiskowo. Po tych ciężkich przygotowaniach ta walka z Bunemą jest bardziej jak nagroda za ten okres.
- Damian Jonak robi nam się coraz starszy. Coraz więcej też ma pan walk na koncie. Powoli czas chyba przymierzyć się do mistrzowskiego starcia?
DJ: Mam nadzieję, że po ostatnich walkach, uda się mocno ugruntować moją pozycję w rankingach. To pozwoliłoby mi przymierzyć się do walki o
najwyższe trofea. Wszyscy jednak wiemy, że obsada w mojej wadze, jak i też w średniej, jest bardzo mocna. Na pewno ciężko będzie zorganizować walkę o
mistrzostwo świata w Polsce, ale gdyby tylko pojawiła się propozycja wyjazdu zagranicznego od któregoś z mistrzów świata, to chętnie bym ją przyjął.
- A myślał pan już o konkretnych nazwiskach z tej górnej półki?
DJ: Moja pozycja w rankingu najważniejszej federacji - WBC, jest już na tyle wysoka, że spokojnie mógłbym stoczyć walkę o mistrzostwo świata. Na
pewno walka z Bunemą będzie miała duże znaczenie dla mojej przyszłości, bo gdybym ją wygrał, będzie wówczas spory oddźwięk w świecie, jeżeli chodzi o
kategorię, w której boksuję. Wtedy będę mógł się pokusić o eliminator do walki o mistrzostwo świata, a może nawet od razu o walkę o pas. O nazwiskach nie
chcę jednak na razie mówić. Najpierw trzeba pokonać Bunemę.
Rozmawiał - Tomasz Kalemba, Onet Sport
ringpolska.pl
11/10/2011
Andrzej Wasilewski o walce Jonak - Bunema
ringpolska.pl
20/09/2011
Alex Bunema (31-8-2, 17 KO) najbliższym rywalem Damiana
Doświadczony Alex Bunema (31-8-2, 17 KO) będzie rywalem Damiana Jonaka (30-0-1, 20 KO) w głównej walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night", która odbędzie się 15 października w Katowicach (Spodek). Stawką pojedynku będą pasy WBA Intercontinental oraz WBC Baltic wagi junior średniej.
06/08/2011
Ranking WBC - Jonak na podium
W najnowszym rankingu WBC, po bardzo dobrych występach Damian (30-0-1, 20 KO) znalazł się na najniższym stopniu podium (3 miejsce) w wadze junior średnie. Tuż za nim uplasował się Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO).
30/07/2011
Damiana Jonak chcę rewanżu z Cendrowskim
- Chciałbym zmazać jedyną plamę na moim rekordzie i wyjaśnić który z nas jest lepszy – powiedział w rozmowie ringpolska.pl Damian Jonak (30-0-1, 20 KO) po tym jak w kuluarowych rozmowach wyszło na jaw, że Mariusz Cendrowski (21-3-2, 8 KO) ma duże szanse wystąpić podczas gali organizowanej 10 września we Wrocławiu. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie starcie Tomasza Adamka z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Witalijem Kliczko.
- Nasza pierwsza walka odbyła się na dużej gali i zakończyła się remisem. Chciałbym rewanżu z Mariuszem na tych samych warunkach co wtedy: 8 rund, limit wagowy do 71 kilogramów. Bardzo boli mnie tamten remis i chcę udowodnić, że wynik tamtej walki to był tylko wypadek przy pracy. Myślę, że polscy kibice chętnie obejrzeliby taki pojedynek – mówi pięściarz grupy 12 Round KnockOut Promotions, dla którego pojedynek z Cendrowskim był jedynym nie zakończonym wygraną w zawodowej karierze.
- Od jakiegoś czasu siedział mi w głowie pomysł stoczenia drugiego pojedynku z Mariuszem. Rozmawiałem na ten temat także ze swoim promotorem. Chyba nie będzie lepszej okazji, żeby rozstrzygnąć nasz remis niż gala, którą będą śledzić miliony Polaków. Mam nadzieję, że Mariusz przyjmie moją propozycję i nie będzie szukał wymówek – zakończył pięściarz ze Śląska.
Pierwsza walka Damiana Jonaka i Mariusza Cendrowskiego odbyła się w październiku 2009 roku i zakończyła się remisem.
ringpolska.pl
06/07/2011
Ranking WBC i awans Damiana!
Po ostatniej walce, Damian Jonak zanotował najwyższy awans w rankingu WBC spośród polskich zawodników. Okupuje on obecnie 5 lokatę na liście wagi junior średniej. 12 miejsce w tej samej kategori wagowej zajmuje Paweł Wolak.
25/06/2011
Szybka wygrana Damiana!
Niewiele potrzebował Damian (30-0-1, 20 KO) aby rozprawić się z francuskim zawodnikiem Mamadou Thiam (47-10, 44 KO), bo już w pierwszej rundzie posłał przeciwnika na deski. Po dwukrotnym upadku przeciwnik nie był w stanie podnieść się przed wyliczeniem do dziesięciu, w dodatku z jego narożnika poleciał ręcznik rzucony przez trenera. Poniżej wideo z walki, gratulacje!
20/06/2011
Damian przed nadchodzącą walką w Rzeszowie
ringpolska.pl
16/06/2011
Kilka słów przed Wojak Boxing Night w Rzeszowie
- To będzie mój najtrudniejszy, obok Jose Luisa Cruza, rywal w zawodowej karierze - mówi o Senegalczyku Mamadou Thiamie notowany w czołówce rankingu WBC wagi junior średniej Damian Jonak, który na ring powróci 25 czerwca podczas gali "Wojak Boxing Night".
Bilans walk przeciwnika pięściarza 12 round KnockOut Promotions faktycznie robi wrażenie - pośród ponad połowy setki przeciwników Afrykańczyka nie brakuje największych gwiazd światowego boksu, takich jak legendarny Felix "Tito" Trinidad czy mistrz świata Siergiej Dzinziruk.
- Jego doświadczenie ringowe jest niezwykle istotne - podkreśla Jonak. - Mamadou obdarzony jest potężnym uderzeniem, prawie wszystkie wygrane pojedynki zakończył przed czasem, więc będę się musiał wystrzegać jego mocnych ciosów. Dobrze jednak znamy styl Senegalczyka i na sparingach ćwiczymy akcje, które przyniosą nam sukces w Rzeszowie - kończy ulubieniec śląskich kibiców.
39-letni Mamadou Thiam to sześciokrotny zwycięzca walk o mistrzostwo Europy wagi junior średniej, dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata, legitymuje się nieprawdopodobnym bilansem walk – z 56 pojedynków wygrał 47, z czego aż 44 przez nokaut. Bilans Damiana Jonaka to 29 zwycięstw (19 przed czasem) i 1 remis.
Bilety na objętą patronatem Onet.pl galę w Rzeszowie, której główną atrakcją będzie starcie Dawida Kosteckiego z Lolengą Mockiem, dostępne są na eventim.pl.
ringpolska.pl / onet.pl
15/06/2011
Sparingi Damiana przed walką w Rzeszowie
Już 25 czerwca Damian Jonak zaprezentuje się na ringu w Rzeszowie podczas "Wojak Boxing Night". Rywalem Damiana będzie doświadczony rywal Mamadou Thiam. Do tej walki Damian przygotowuje się sparując z Łukaszem Maćcem, który również zawalczy w Rzeszowie.
ringpolska.pl
21/05/2011
Senegalczyk najbliższym przeciwnikiem Damiana
Senegalczyk Mamadou Thiam (47-9, 44 KO) będzie najbliższym rywalem Damiana Jonaka (29-0-1, 19 KO) podczas gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie, która odbędzie się 25 czerwca. Thiam, to bardzo doświadczony zawodników, który w swojej karierze zawodowej krzyżował rękawice m.in. z Felixem Trinidadem czy Siergiejem Dzinzirukiem. Dwukrotnie sięgał po tytuł mistrza Europy wagi junior średniej. Łącznie stoczył aż 56 walk, z czego odniósł 47 zwycięstw.
15/05/2011
Damian Jonak dla MobilnyFacet.pl
Zdobywca trzech nominacji do Oscara za trzy znakomite role – mistrz boksu, świetny mąż i super tata wystawionych na deskach jego życia. Facet o dwóch obliczach: groźnego pięściarza i potulnego domatora; człowieka o łagodnym sercu i zbyt miękkim tyłku.
Rozmowa z Damianem Jonakiem.
I.B.: Jest wieczór, cały dzień trenowałeś. Pewnie jesteś wykończony?
D.J.: Po każdym treningu jestem zmęczony, bo daję z siebie jak najwięcej. Teraz znowu jest taki okres, że muszę więcej trenować.
Ale nie narzekam. Faktycznie trening jest ciężką pracą, ale to część mojego życia. Robię to przecież do dziecka, zacząłem już w wieku 9 lat.
I.B. : Czyli najcięższy w tym wszystkim jest trening, a walka to pewnie już tylko przyjemność?
D.J.: Dokładnie tak jest! Walka w ringu jest dla mnie wielką frajdą. Sprawia mi dużo przyjemności. Cieszę się, że boks zawodowy zaczyna rozwijać się w Polsce. Lubię to przedstawienie, w którym jestem aktorem i dostarczam rozrywkę swoim kibicom. Trzeba boksować jak najbardziej widowiskowo, żeby oni też byli zadowoleni; żeby przeżywali te same emocje co ja w ringu.
I.B.: Powtarzasz się, już to słyszałam…
D.J.: To świadczy tylko o tym, że jestem szczery.
I.B.: Szczerość to jedna z twoich głównych zalet?
D.J.: Szczerość, uczciwość i wytrwałość w dążeniu do celu. Staram się zawsze tego trzymać, bo opłaca się to na dłuższą metę.
I.B.: Chodzący ideał?
D.J.: Nie. Po prostu jestem normalny. Tylko, że… normalność jest teraz wyjątkowa.
Zawsze mówię swoim bliskim przyjaciołom, żeby szybko sprowadzili mnie na Ziemię, gdyby kiedyś uderzyła mi woda sodowa do głowy. Nie sadzę jednak, że mi to grozi, mam duży dystans do siebie. Myślę, że wszystkie osoby, które stoją wysoko na piedestale mogą szybko z niego spaść. A z drugiej strony ci, co są na dole,
mogą szybko awansować. Wszystko zmienia się, jak w kalejdoskopie. Zawsze dla każdego trzeba być człowiekiem.
I.B.: Masz w ogóle jakieś wady?
D.J.: Może jestem zbyt uparty, jak coś sobie ubzduram to staram się do tego dążyć. Może lepiej zabrzmi postanowię. Wychowałem się ze związkowcami, chyba mam coś po nich. Po prostu mam swoje zdanie i umiem je uargumentować. Ale jeśli komuś uda się mnie przekonać do swojej opinii, to chętnie przyznam mu rację. Wiem jednak, że teoria niekoniecznie pokrywa się z praktyką. Życie wszystko weryfikuje. Czasami trzeba iść na wiele ustępstw i być elastycznym.
I.B.: Kiedy ostatnio miałeś taką sytuacje, że musiałeś być bardziej elastyczny niż byś tego chciał?
D.J.: Moja kariera była ostatnio dużym konfliktem interesów. Miałem małe zawirowania z promotorami. Pewne nasze kierunki mijały się z celem. Chodziło o biznes, bo boks to nie tylko sport, ale też interes. Odszedłem, potem wróciłem z powrotem. Teraz wszystko zostało sprostowane i wyjaśnione, nasza współpraca układa się dużo lepiej. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tak jak w starym dobrym małżeństwie, czasem ostra kłótnia oczyszcza cała atmosferę i jest o niebo lepiej.
I.B.: Myślisz, że małżeństwo to układ na całe życie?
D.J.: Tak. Mam niezmienioną opinie na ten temat. Obiecałem sobie kiedyś, że jak się ożenię to będę z tą kobietą do końca życia. Wiem, że chcę być z moją żoną zawsze.
I.B.: Każdy facet, powinien z łatwością usmażyć jajecznic, zrobić naleśniki i przyszyć guzik. Jak jest z tym u ciebie?
D.J.: Sam gotuje. Czasem nawet też dla trenera. Mam specjalną dietę, której musze się trzymać. Dużo gotowania na parze, sushi, systematyczne godziny posiłków - to jest dla mnie najważniejsze. Moja żona na szczęście też preferuje zdrową kuchnie. Sama jest bardzo aktywna. Lubi fitness, aerobik. Zawsze taka była i to właśnie mi się w niej podobało. Ale z guzikiem chyba nie poradziłbym sobie.
I.B.: Ścisło trzymasz się diety, czyli o piwku z kolegami możesz zapomnieć?
D.J.: Piwa nigdy nie lubiłem, może czasami latem lubię wypić zimne piwo z sokiem cytrynowym. Ogólnie nie tęsknie za alkoholem.
I.B.: To nie jest typowo polskie podejście. Nie wierzę, że nigdy nie zdarzyło się ci się wypić za dużo…
D.J.: Wcale tego nie ukrywam. Gdy pracowałem na bramce w klubie zdarzyło mi się pojechać po bandzie.
Ale z drugiej strony widziałem takie rzeczy, które nauczyły mnie pokory, że z alkoholem nie ma jednak co przesadzać.
I.B.: Wiadomo, że czasem chciałoby się chcieć, jak się nie chce. Dieta, duży wysiłek, brak czasu dla rodziny.
Nie masz czasem dosyć? Po prostu dosyć?
D.J.: Nie. Jestem uzależniony od boksu. Jestem uzależniony od sportu. Nawet jak wyjeżdżam na wakacje staram się aktywnie spędzić ten czas. Biegam, idę na siłownie, jeżdżę na rowerze. Leżenie i nic nie robienie nie jest dla mnie. Ale, żeby nie było za kolorowo, mam problem z brakiem czasu dla rodziny. Oczywiście, staram się spędzić z nimi każdą wolną chwilę. Przez wszystkie moje wyjazdy strasznie mi tego brakuje. Często nie ma mnie w domu. Na szczęście żona nie pracuje. Cieszę się, że nasza córeczka ma chociaż jednego pełnego rodzica. W dzisiejszych czasach jest pogoń za karierą, pieniędzmi, nawet nie wiem czym jeszcze. Najgorsze jest to,
że tracimy przez to najważniejsze wartości. Może to co mówię jest zbyt ideologiczne, ale to co się teraz dzieje zmierza w złym kierunku. Najgorzej, że odbija się to właśnie na dzieciach. Tracą kontakt z rodzicami, nie ma już tej miłosnej więzi.
I.B.: Jestem pewna, że twojej córce nie będzie tego brakować! A nie wolałbyś jednak syna?
D.J.: Nie ma znaczenia. Ale podobno lepiej, że mam córkę, bo uczuciowo będę mógł się lepiej wykazać.
Będę starł się ją wychować najlepiej jak umiem. Tylko chyba jestem zbyt uległy, więc pewnie w niektórych kwestiach to żona będzie musiała definitywnie powiedzieć NIE.
Z mamą jest zawszę inny kontakt. Ta więź od samego początku, to chyba nagroda za cały trud ciąży. Wiem,
że żona zrobi pewne rzeczy lepiej, doszła już do wprawy.
I.B.: Nie podoba mi się takie podejście. Chyba jesteś wrażliwym facetem? Czy takiemu twardzielowi zdarza się płakać?
D.J.: My, faceci nie mamy takich piersi, do których dziecko tak się tuli. A tak poważnie, do wielu spraw podchodzę bardzo emocjonalnie. Płakałem po pierwszej w życiu walce, miałem 12 lat. Przegrałem i byłem tym załamany. Potem po walce o Mistrzostwo Europy, zdobyłem brązowy medal, z ręką na sercu powinienem wtedy wygrać. To nie była moja wina. Oczywiście płakałem, jak urodziła mi się córka!
I.B.: Dzieci są chyba twoim słabym punktem?
D.J.: Nie mogę patrzeć na ich krzywdę. Może będę teraz cukierkowy, ale staram się organizować różne akcje charytatywne dla dzieci.
Po walkach, kiedy mam trochę wolnego czasu, staram się aktywnie uczestniczyć w spotkaniach z młodzieżą. Namawiam ich żeby znaleźli dla siebie jakieś dodatkowe zajęcie, które będzie ich nakręcać do działania.
Każdy tego potrzebuje, czegoś do odreagowania emocji. Warto mieć jakiś cel, bo inaczej życie staje się puste.
I.B.: Bardzo cenisz sobie przyjaźń, mimo wszystko jesteś wstanie walczyć ze swoim przyjacielem
– Dawidem Kosteckim. On twierdzi, że miałby jednak z tym problem. Naprawdę mógłbyś stanąć z nim w ringu?
D.J.: Sport to rywalizacja, nie ma znaczenie z kim walczę. To jak bieg na 100 metrów. Miałem wiele walk
z kolegami, czasami były to bardziej zacięte starcia, bo staraliśmy się pokazać, kto jest silniejszy.
Zawsze wiedzieliśmy, że to tylko sport, który niczego nie zmieni między nami. Czysta, sportowa rywalizacja
i tyle. Dawid to mój dobry przyjaciel, żadna walka nie zniszczyłaby tego.
I.B.: Damian powiedz mi jak to jest, czy bokser musi rezygnować z seksu?
D.J.: Udowodnione zostało, że przed walką jakieś trzy dni trzeba zapomnieć o seksie. Ale wiadomo, że trzeba żyć normalnie! Jedni tego potrzebują, drudzy nie. To bardzo indywidualna sprawa. Wiem, że niektórym taki głód pomaga.
I.B.: Uff. Nie wiem, czy boks nadal byłby taki popularny, gdybyście musieli rezygnować z seksu. A właśnie, jak to jest z twoją popularnością, daje się we znaki?
D.J.: Nie jestem bardzo rozpoznawalną osobą, niektórzy poznają mnie na ulicach, często mi gratulują. Bardziej znany jestem u siebie na Śląsku. Tam mam wielu swoich kibiców.
I.B.: Na koniec powiedz mi, jakie masz plany na najbliższych kilka miesięcy?
D.J.: Teraz czeka mnie ostry… trening. 25 czerwca szykuje się świetna walka w Rzeszowie. To będzie dobre widowisko. Potem czeka na mnie krótki urlop, który spędzę z rodziną – już nie mogę się doczekać! A później kolejne, ostre treningi przed walką we wrześniu. Na brać zajęć na pewno nie będę narzekał.
I.B.: Życzę ci, żebyś na nic nie musiał w życiu narzekać. Dziękuje bardzo za rozmowę.
04/04/2011
Damian po wygranej walce ze Starikowem
ringpolska.pl
02/04/2011
Damian wygrywa jednogłośnie ze Starnikowem!
Podczas gali w Bydgoszczy, Damian Jonak (29-0-1, 19 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Alberta Starikowa (15-15-1, 6 KO), który w ostatniej chwili zastąpił Daniela Urbańskiego (20-5-3, 5 KO). W trzeciej rundzie, po jednym z prawych sierpowych Polaka Starikow znalazł się na deskach. Przeciwnik potwierdził jednak renomę twardego oraz rutynowanego pięściarza i pojedynek zakończył się po 8-śmiu jednogłośnych rundach. Damian cały czas kontrolował walkę i wygrał pojedynek zasłużenie.
01/04/2011
Wywiad z Damianem przed galą w Bydgoszczy.
Damian Jonak (28-0-1, 19 KO) do sportu trafił dzięki filmom z Brucem Lee. Najpierw chciał być judoką, potem zawitał na salę bokserską. Dziś jest czołowym zawodnikiem globu w kategorii junior średniej. - Nie potrafię sobie wyobrazić swojego życia bez sportu - przyznaje pięściarz z Bytomia, który na "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy zaprezentuje się podczas pojedynku z Albertem Starikowem (15-14-1, 6 KO).
- Damian, jak to się stało, że chłopak wychowujący się w Bytomiu trafił na salę bokserską, a nie na boisko piłkarskie?
Damian Jonak: Szczerze powiedziawszy to bieganiem za piłką nigdy nie byłem specjalnie zainteresowany. Od zawsze pociągała mnie bezpośrednia walka z rywalem. Tak naprawdę to na samym początku nie myślałem konkretnie o boksie, pamiętam, że gdy byłem dzieciakiem, była moda na filmy karate z Brucem Lee. Może to śmieszne, ale tak się właśnie to wszystko zaczęło, oglądałem te filmy i chciałem trenować sporty walki. W wieku 8-9 lat zacząłem trenować judo. Później kolega z bloku zabrał mnie na trening boksu i w wieku 10 lat zacząłem boksować.
- Nie za wcześnie?
DJ: Chyba trochę tak. Pamiętam, że rodzice musieli mi wtedy podpisać specjalne zezwolenie, bo boks można było ćwiczyć od 12 lub 14 lat.
- Kiedy stoczyłeś pierwszy sparing, pamiętasz ten moment? Był strach?
DJ: Nigdy. Pamiętam, że sparingi mieliśmy w piątki i ja czekałem na ten piątek cały tydzień. Właśnie sparingi dostarczały mi największych emocji, chciałem się sprawdzać z kolejnymi zawodnikami. Ta rywalizacja z kolegami sprawiała mi wielką frajdę.
- Pamiętasz pierwszą walkę?
DJ: Pamiętam ją doskonale, bo bardzo ją przeżywałem. Miałem wtedy 12 lat. To było na klubowym meczu w Niemczech, gdzie pojechaliśmy z naszą drużyną z Bytomia. Ważyłem wtedy 38 kilo i boksowałem z Turkiem na niemieckim paszporcie. Niestety przegrałem. Następne walki szły już jednak coraz lepiej.
- Nie zniechęciła cię ta pierwsza porażka?
DJ: Wprost przeciwnie, zmobilizowała mnie, poczułem, że na treningu muszę dawać z siebie jeszcze więcej niż do tej pory. To była dla mnie wielka motywacja do ciężkiej pracy.
- Trening bokserski jest jednym z cięższych treningów w sporcie, jest bardzo monotonny i wyczerpujący. Nie miałeś przez te wszystkie lata momentu, kiedy chciałeś zrezygnować?
DJ: Nie, przyznam szczerze, że w boksie tak naprawdę męczy mnie tylko jedna rzecz - zbijanie wagi. Poza tym szczegółem nigdy nie miałem problemów z treningiem, zawsze chętnie przychodziłem na salę treningową, siłownię, czy biegałem. Jestem po prostu uzależniony od sportu. Trenuję od dziecka i praktycznie nie miałem w życiu dłuższego okresu, kiedy nie byłem aktywny fizycznie.
- Widzisz siebie po zakończeniu kariery sportowej?
DJ: Chyba będę musiał zając się treningiem młodzieży albo kupić sobie jakiś karnet do klubu fitness, bo nie umiem sobie wyobrazić życia bez sportu!
- Stoczyłeś zarówno jako amator jak i zawodowiec wiele walk. Masz taką jedną, którą uważasz za najtrudniejszą?
DJ: Trudnych było dużo, ale najbardziej pamiętam dwie - ostatnią zawodową, z Luisem Cruzem, i jedną z czasów amatorskich, gdy walczyłem z Turkiem o wejście do finału mistrzostw Europy. Skrzywdzono mnie wtedy i niesłusznie przegrałem. Zresztą tamta walka była dla mnie jednym z bodźców do przejścia na zawodowstwo. Co do walki z Cruzem, miałem wtedy trudny okres w swoim życiu, ale wiedziałem, że jak dobrze zawalczę, wszystkie moje problemy znikną. Udało się.
- Zdarzyło ci się kiedyś zwątpić w ringu?
DJ: Pamiętam wiele ciężkich walk, wiele trudnych momentów, ale nie miałem takiej sytuacji, kiedy chciałbym się poddać. W naszym sporcie nie można myśleć o porażce, nawet jak w ringu idzie bardzo źle.
- W Bydgoszczy będzie twoją walkę oglądać kilka tysięcy kibiców, słyszysz ich doping na trybunach?
DJ: Może nie tyle słyszę, co czuję tę atmosferę, którą tworzą. To bardzo mnie pobudza. Ja od zawsze marzyłem o tym, by wychodząc na ring mieć grono swoich fanów, którzy za mną stoją. To nakręca mnie, by walczyć widowiskowo - chcę swoim występem sprawiać kibicom radość.
- Walczysz dla kibiców, czy dla siebie?
DJ: I to i to. Ja wychodzę z założenia, że my wszyscy jako sportowcy nie istnielibyśmy bez kibiców. Gdy walczę, chcę wygrywać, ale chcę też cieszyć swoim występem kibiców. Sport powinien być widowiskiem, a kibic powinien czuć tę adrenalinę, którą my czujemy będąc w ringu.
- W boksie zawodowym chyba tego nie brakuje?
DJ: To prawda, cała ta otoczka wokół walki - wyjście do ringu, muzyka, doping i emocje to było coś, o czym marzyłem od czasu, gdy poważnie zacząłem boksować. Uwielbiam to.
- Jesteś na co dzień człowiekiem spokojnym. W ringu tymczasem walczysz bardzo dynamicznie. Musisz wyzwalać w sobie dodatkową energię, by boksować tak jak boksujesz?
DJ: Nie, często mam takie sytuacje, że muszę na przykład sparować z chłopakami, którzy poza ringiem są moimi dobrymi kolegami. Te sparingi są czasem bardzo ostre, często ostrzejsze od tych z zawodnikami, których się nie zna, bo wyzwala się dodatkowy duch rywalizacji. Jedni skaczą na bungee, ścigają się na motocyklach, ja szukam emocji w ringu. Poza ringiem jednak jestem spokojnym człowiekiem, nie szukam na siłę zaczepki i kłopotów.
- Poleciłbyś taki "sposób na adrenalinę" innym?
DJ: Jasne. Często biorę udział w spotkaniach z młodzieżą szkolną i zachęcam ich, żeby ten nadmiar energii, który mają, wykorzystali w pozytywny sposób, na przykład realizując się w sporcie. Wiem, że oni często szukają wrażeń w różnych dziwnych formach aktywności, a mogliby poczuć pozytywne emocje właśnie uprawiając jakieś sztuki walki czy próbując swoich sił w jakimś innym sporcie.
- Jesteś zdania, że sport może być ważny dla ludzi w czasach komputerów i telewizji?
DJ: Oczywiście! Człowiek, który osiąga jakiś tam sukces w sporcie, poznaje swoją wartość, może uwierzyć w siebie. Taki ktoś nie musi już szukać sposobu, by swoją wartość potwierdzić, nie szuka dziwnych sposobów, by zaimponować innym. Poza tym trening sportowy wyrabia charakter. Jeśli do tego trafisz na odpowiedniego trenera-pedagoga, to nawet jeśli nie zostaniesz sportowcem wyczynowym, salę treningową opuścisz jako lepszy człowiek.
- Zmierzyłbyś się w ringu ze swoim najlepszym przyjacielem?
DJ: Nie widzę żadnego problemu. Walka to dla mnie rywalizacja i sport.
- Na przykład z Dawidem Kosteckim? On twierdzi, że miałby obiekcje, bo jesteś mu bardzo bliski...
DJ: Boksujemy z Dawidem w innej wadze, ale jeśli bylibyśmy w tej samej, stanąłbym z nim w ringu. Dawida bardzo szanuję jako sportowca i przyjaciela, ale nasza walka byłaby dla mnie czysto sportową rywalizacją. Nie odbierałbym tego w taki sposób, że się bijemy, tylko w taki, jak byśmy stanęli obok siebie na bieżni i ścigali się na 100 metrów - kto pierwszy przebiegnie, ten wygrywa.
- Nie byłoby z złych emocji?
DJ: Nie, to nasz sport i zawód. Po walce na pewno byśmy się wyściskali, przybili sobie "piątkę", nic by się na pewno nie zmieniło.
Atrybuty mężczyny: Męski świat składa się z prostych wartości, wyraźnie porządkujących rzeczywistość. To, co ważne dla mężczyzn - odwaga, waleczność czy szacunek - wyznacza kierunek ich życiowej drogi. Bliskie tej rzeczywistości jest piwo Wojak, którego charakter stanowi inspirację do cyklu artykułów. Rozmawiając z przedstawicielami świata sportu i popkultury szukamy uniwersalnych męskich pierwiastków, które pozwalają na osiąganie życiowych sukcesów.
27/03/2011
Nagła zmiana rywala, Starnikow za Urbańskiego.
Daniel urbański (20-5-3, 5 KO) nie wystąpi na gali "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy. Ze względów zdrowotnych zmuszony był do wycofania się z walki. Urbański przebywa obecnie w szpitalu, gdzie przechodzi szczegółowe badania. Nowym rywalem Damiana rbędzie Estończyk Albert Starikow (15-14-1, 6 KO), który we wrześniu zeszłego roku był sparingpartnerem Rafała Jackiewicza przed rewanżem z Dejanem Zaveckiem.
27/03/2011
Damian w "bratobójczej" walce w Bydgoszczy
Damiana, w ośmiorundowym pojedynku, zmierzy się z pięściarzem grupy "Babilon Promotions", Danielem Urbańskim (20-5-3, 5 KO), który ostatnio zdobył m.in. w Wieliczce pas WBC Baltic wagi średniej. Obaj pięściarze przed laty uchodzili za jedne z największych talentów w polskim boksie amatorskim. Walka odbędzie się w limicie kategorii jr. średniej, w której na co dzień występuje Jonak.
23/03/2011
Damian o sparingach z Łukaszem Maćcem
15/03/2011
Damian o swoich najbliższych planach
10/03/2011
Damian w rankingu EBU i WBC
Na stronie Europejskiej Unii Boksu pojawił się nowy ranking, a w nim 16 Polaków. Wśród nich Damian Jonak, który w wadze junior średniej uklasował się na 5 miejscu.
W rankingu na stronie Federacji WBC Polakom dopisało różne szczęscie. Damian znalazł się tutaj na 11 pozycji. Życzymy kolejnych owocnych awansów.
25/02/2011
Damian zawalczy 2 kwietnia na gali w Bydgoszczy
Już 2 kwietnia odbędzie się gala "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy, której główną atrakcją będzie starcie Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (44-2-1, 32 KO) z Francisco Palaciosem (20-0, 13 KO) o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC. Podczas tej gali wystąpi również Damian Jonak (28-0-1, 19 KO), który znajduje się aktualnie na 13 pozycji rankingu WBC. Dla Damiana będzie to pierwszy start od czasu efektownego październikowego zwycięstwa nad Meksykaninem Jose Luisem Cruzem.
13/12/2010
Mikołaj z "iskierką"
Damian Jonak pragnie podziękować firmie "MEVAGO" i sklepom "SPOŁEM-Bytom",za ich pomoc przy organizowaniu paczek mikołajkowych dla podopiecznych Fundacji "Iskierka",przebywających na Oddziałach Onkologicznych w szpitalach w Chorzowie, Katowicach i Zabrzu.
W imieniu dzieci i swoim serdecznie dziękuję za okazane serce.
02/11/2010
Awans Damiana w rankingu WBC
Efektowna wygrana nad Jose Luisem Cruzem (41-7-2, 33 KO) dała Damianowi Jonakowi (28-0-1, 19 KO) duży awans w najnowszym rankingu WBC wagi junior średniej. W opublikowanym na odbywającym się właśnie zjeździe federacji zestawieniu, pięściarz ze Śląska znalazł się na piętnastej pozycji. To aż dziesięć pozycji wyżej niż w zeszłomiesięcznym rankingu. To miejsce daje również prawo do walki o mistrzostwo świata.
ringpolska.pl
17/10/2010
Damian Jonak wygrywam jednogłośnie z Jose Luiz Cruzem
Damian po bardzo efektowej i dobrej walce pokonał jednogłośnie na punkty meksykańskiego przeciwnika zdobywając pas Mistrza Krajów Nadbałtyckich (WBC Baltic). Gratulujemy świetnej postawy w ringu. Damian pokazał doskonałe przygotowanie taktyczne i fizyczne. Sędziowie punktowali: 100-89, 100-90, 99-91 (wszyscy na korzyść Damiana).
ringpolska.pl
15/10/2010
Ważenie przed jutrzejszą walką
Damian Jonak (27-0-1, 19 KO) okazał się minimalnie cięższy od Jose Luisa Cruza (41-6-2, 33 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed sobotnią galą w Legionowie organizowaną przez grupę Babilon Promotion. Pochodzący ze Śląska pięściarz wniósł na wagę 69,700 kg, a meksykański rywal 69,600 kg. Stawką tego pojedynku będzie pas prestiżowej federacji WBC krajów nadbałtyckich.
Jestem gotowy na wojnę, zrobię wszystko, żeby pas został w Polsce, a kibice zobaczyli piękny boks - zapowiedział Damian. Transmisja z gali w Legionowie od 21.00 w TVP Sport oraz od 22.50 w TVP1.
Wyniki ważenia pozostałych pięściarzy:
Ismail Tebojew (72,800 kg) - Tadas Jonkus (75,399 kg), waga średnia Izugabe Ugonoh (90,600 kg) - Igoris Papunia (84,00 kg), waga junior ciężka Krzysztof Zimnoch (98,900 kg) - Remigujis Ziausys (93,200 kg), waga ciężka Daniel Urbański (70, 200 kg) - Anthony Ukeh (67,800 kg), waga średnia
ringpolska.pl
14/10/2010
Trening otwarty Damiana przed sobotnią walką
Fragmenty dzisiejszego treningu otwartego Damiana Jonaka (27-0-1, 19 KO), który w sobotę na gali Babilon Promotion w Legionowie zmierzy się z Jose Luisem Cruzem (41-6-2, 33 KO) w pojedynku o pas WBC Baltic wagi junior średniej.
ringpolska.pl
12/10/2010
Damian przed najbliższą walką
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Damianem Jonakiem (27-0-1, 19 KO), który podczas sobotniej gali w Legionowie zmierzy się w pojedynku o pas WBC Baltic wagi junior średniej z doświadczonym Meksykaninem Jose Luisem Cruzem (41-6-2, 33 KO).
ringpolska.pl
08/10/2010
Damian Jonak: "Czekałem na takiego rywala"
16 października na gali Tomasza Babilońskiego w Legionowie Damian Jonak (27-0-1, 19 KO) zmierzy się w pojedynku o mistrzowski pas WBC Baltic wagi junior średniej z Meksykaninem Jose Luisem Cruzem. Rywal Polaka w swojej karierze krzyżował rękawice z takimi gwiazdami jak Shane Mosley, Joshua Clottey czy Carlos Baldomir. - To będzie najcięższy pojedynek w mojej karierze. Cieszy mnie to, bo czekałem na tak poważne wyzwanie - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl Jonak, którego występ pokaże na żywo TVP 1.
- Damian, w Legionowie czeka cię ciężki bój z Jose Lusiem Cruzem. Przygotowujesz się do tego startu od kilku tygodni. Na jakim obecnie jesteś etapie? Damian Jonak: Przygotowania idą pełną parą. Bardzo brakuje mi boksu. Ostatnią walkę stoczyłem w maju w Łodzi, ale wszyscy wiemy, w jakich okolicznościach się ona odbyła i jak szybko się skończyła. Potem trenowałem i wyczekiwałem szansy, bym mógł zaprezentować się ponownie kibicom. Aktualnie kończę już sparingi, w ostatnim tygodniu przed walką przyjdzie już czas na rozluźnienie i szukanie świeżości.
- Nie ukrywałeś wcześniej, że chciałbyś mocnego rywala. Takim z pewnością jest Cruz. Jesteś zadowolony z tego oponenta? DJ: Tak, tacy zawodnicy jak Cruz to ringowi twardziele, którzy lubią mocne wymiany ciosów i dają walki bardzo miłe dla oka kibica. Na pewno w konfrontacji z nim będę mógł pokazać się z bardzo dobrej strony.
- Sam prezentujesz bardzo efektowny, ofensywny styl walki. Zapowiada się ringowa wojna… DJ: Dokładnie. Mi zawsze zależało na tym, by moje walki podobały się kibicom, bo właśnie dla kibiców wychodzimy do ringu, dzięki nim możemy wykonywać swój zawód. W końcu to właśnie widzowie robią na trybunach atmosferę, która nas nakręca i sprawia, że w ringu dajemy z siebie wszystko.
- Jak się teraz czujesz na sali treningowej? Podobno forma jest wysoka… DJ: Wszystko idzie w dobrą stronę, uważam, że udaje mi się w pełni realizować plan treningowy i 16 października będę w świetnej dyspozycji.
- Udało się znaleźć sparingpartnerów odpowiadających stylem Cruzowi? Od jak dawna wiedziałeś, że to on będzie twoim rywalem? DJ: Rozmowy z nim prowadzone były już od czterech tygodni, także trener miał czas, by dopasować jak najlepszych sparingpartnerów i teraz na sparingach spokojnie ćwiczę elementy taktyki na Cruza.
- Legionowo jest odległe od twoich rodzinnych stron. Sądzisz, że twoi wierni kibice ze Śląska dojadą na Mazowsze? DJ: Zachęcam ich z całego serca! Ta walka na pewno dostarczy im emocji, bo będzie bardzo widowiskowa. Nie ukrywam, ze liczę na ich doping i gorące serca, które zawsze mnie tak wspaniale wspierają, bo zapowiada się, że to będzie najcięższy pojedynek w mojej karierze. Cieszy mnie to, bo czekałem na tak poważne wyzwanie.
- Twoją walkę pokaże na żywo telewizyjna jedynka. Czujesz w związku z tym dodatkową motywację? DJ: Na pewno! Z pewnością wielu kibiców zobaczy mój występ. To duży ukłon ze strony telewizji, że zdecydowała się zaprezentować boks zawodowy tak szerokiej widowni. Ten sport w naszym kraju rozwija się bardzo dynamicznie, a transmisja w jedynce na pewno będzie dodatkowym motorem napędowym dla naszej dyscypliny.
- Znane są twoje ostatnie przejścia z inną telewizją - nigdy nie wiedziałeś, w którym momencie gali wyjdziesz do ringu, czy na początku, czy na końcu imprezy. Teraz wiesz, że boksujesz w walce wieczoru, daje ci to dodatkowy spokój psychiczny? DJ: Jest takie powiedzenie: co cię nie zabije, to cię wzmocni. W życiu zdarzają się różne zakręty, ale trzeba cały czas iść do przodu i trwać w tym, co się postanowiło, aby na końcu osiągnąć sukces. Mam nadzieję, że dam teraz walkę, która zadowoli kibiców, trenerów, promotorów i poczuję się po niej spełniony sportowo.
- Do startu przygotowuje cię trenerski duet Fiodor Łapin - Marek Okroskowicz. Który z nich stanie w twoim narożniku w Legionowie? DJ: Na pewno obaj razem będą mi sekundować. Cykl szkoleniowy prowadzili razem i nie wyobrażam sobie, by któregoś z nich mogło w Legionowie zabraknąć.
- W Łodzi za długo sobie nie poboksowałeś, w zasadzie można odnieść wrażenie, jakby tej walki w ogóle nie było. Ostatni raz tak naprawdę walczyłeś dłużej w kwietniu. Czujesz głód boksu? DJ: Jak najbardziej. Dla mnie każda walka i możliwość zaprezentowania się kibicom to jest nagrodą po ciężkich przygotowaniach. Walka w Łodzi faktycznie była szybka, czasem tak się zdarza. Trzeba się cieszyć z wygranej, bo mój przeciwnik był naprawdę twardym pięściarzem, nie spodziewałem się, że tak się to skończy. Od Gdyni minęło już pół roku, czuję na pewno teraz ogromną motywację i z radością wyjdę do ringu i boks będzie mi sprawiał przyjemność.
Rozmawiał: Piotr Momot (ringpolska.pl)
ringpolska.pl
03/10/2010
Walka Damian w Legionowie z Jose Luisem Cruzem!!!
16 października w hali Arena (w Legionowie) w walce wieczoru, której stawką będzie pasWBC Baltic wagi junior średniej, Damian Jonak (27-0-1, 19 KO) skrzyżuje rękawice z 33-letnim Jose Luisem Cruzem (41-6-2, 33 KO). Meksykanin to doświadczony zawodnik, który w swojej karierze walczył i przegrywał z mistrzami świata: Joshua Clotteyem, Sharmba Mitchellem i Shane`em Mosleyem. Walkę pokaże na żywo TVP 1 (transmisja od godz. 22.30). Wcześniejsze pojedynki gali w Legionowie będzie transmitować kanał TVP Sport.
03/10/2010
Kamil Nowan najlepszym zawodnikiem turnieju im. Leszka Błażyńskiego
Najlepszym zawodnikiem MOSM Bytom został Kamil Nowak turnieju im. Leszka Błażyńskiego. Puchar i nagrodę finansową dla pięściarza ufundowała firma MEVAGO która wspiera zawodników boksu , KSW i zapasów .
01/10/2010
Piąty memoriał Błażyńskiego
W sobotę i niedzielę w Hali na Skarpie (dawny obiekt Szombierek) w Bytomiu odbędzie się V Memoriał Leszka Błażyńskiego. W zawodach będą rywalizować młodzi pięściarze z Polski i Czech. Sobotnie walki rozpoczną się o godz. 10, a finały zaplanowane są na tą samą godzinę w niedzielę. Błażyński największe sukcesy odnosił w latach siedemdziesiątych, kiedy to zdobył dwa brązowe medale olimpijskie, mistrzostwo i wicemistrzostwo Europy. W swojej karierze reprezentował kluby: Mazur Ełk, BBTS Włókniarz Bielsko-Biała oraz Szombierki Bytom.
11/09/2010
Koszulki dla najmłodszych zawodników Polonii Bytom
Damian zasponsorował i przekazał najmłodszym zawodnikom hokejowej drużyny Polonii Bytom sportowe koszulki. Niech te nowe stroje przyniosą im jak najlepsze wyniki na lodzie.
03/08/2010
53. Turniej Zapaśniczy im. Władysława Pytlasińskiego
W dniach 30 lipca - 1 sierpnia, w hali sportowej OSiR w Raciborzu odbyła się 53. edycja Międzynarodowego Turnieju Zapaśniczego im. Władysława Pytlasińskiego. Część oficjalna pierwszego dnia była też okazją do uhonorowania działaczy, sportowców i sponsorów polskich zapasów. W hali OSiR można było spotkać m.in. Włodzimierza Zawadzkiego, Andrzej Wrońskiego, Andrzeja Suprona, Józefa Tracza, Piotra Stępnia oraz Ryszarda Wolnego. Podczas turnieju Damian został wyróżniony brązowym odznaczeniem. Sam natomiast, wyróżnił dwóch utalentowanych zapasników, wręczając im zegarki marki BISSET.
16/05/2010
Szybka wygrana Damiana
Damian bardzo szybko rozprawił się z Turgayem Uzunem. Już w pierwszej rundzie, po lewym sierpowym i serii ciosów na korpus pokonał przeciwnika, który został poddany przez swój narożnik.
14/05/2010
Damian rozpocznie Wojak Boxing Night w Łodzi
Już jutro Damian ponownie wraca na ring. Jego przeciwnikiem na łódziej gali Wojak Boxing Night będzie Turgay Uzun (31-14-2). Walka ta rozpocznie pełen emocji wieczór (godz. 19:20), podczas którego Krzysztof "Diablo" Włodarczyk zwalaczy z Włochem Giacobbe Fragomenim o mistrzowski pas federacji WBC.